niedziela, 10 lutego 2013

Korona śniegu i krwi- Elżbieta Cherezińska



To, że sięgnęłam po tę powieść, potwierdza fakt, że czytanie blogów książkowych zmienia nasze gusta, przyczynia się do całkiem zaskakujących dla nas samych wyborów czytelniczych! Pewnie gdybym ją zobaczyła na półce w księgarni, odłożyłabym już po samym tytule i okładce. Do tego opis ze szczyptą magii...czyli wszystko to, co mnie do tej pory zniechęcało...A ponieważ autorka mojego ulubionego bloga uznała  "Koronę śniegu i krwi" Elżbiety Cherezińskiej  za książkę roku 2012, musiałam po nią sięgnąć.

To opasłe tomisko - prawie 750 stron może na początku przerażać. Jednak po kilku stronach, cieszymy się, że tyle doskonałej literatury jeszcze przed nami. Tematem jest rozbicie dzielnicowe, chyba jeden z najmniej lubianych przez nas okresów historycznych. Wcale nie ma się co dziwić, trudno połapać się w zawiłych dziejach polskiego tronu. Po przeczytaniu "Korony śniegu i krwi" już nie będziemy mieć takich problemów. Życzyłabym sobie, żeby tak była nauczana historia w szkole:-) Bo czy nie łatwiej zapamiętać imiona królów, daty, żony czy wydarzenia, jeśli wszystko to okraszone jest anegdotami i wspomnianą już wcześniej szczyptą magii?

Głównym bohaterem jest Przemysław II -  to jego życie poznajemy. Kolejne żony, walka o zjednoczenie i wrogowie czyhający na jego życie - to wszystko sprawia, że jest on księciem z krwi i kości i staje się nam bliski. Oprócz niego poznajemy innych Piastów, a i ich sprzymierzeńców, a przede wszystkim wrogów, których najwięcej jest wśród nich samych. Dzięki temu łatwo nam zapamiętać kto jest kim, i żaden Bolesław już nam się nie pomyli. 
Oprócz Piastów mamy też Brandenburczyków i władców Czech - Przemyślidów, ród Zarembów i Jakuba Świnkę. Cały szereg postaci, mających wpływ na naszą historię. Na wspomnienie zasługują także dwie żony Przemysława - Lukardis i księżniczka Rikissa. To ich losy najbardziej mnie wciągnęły:-) 

Elżbieta Cherezińska doskonale poradziła sobie z  nieodkrytymi kartami historii, a tych nie brakuje. Czy Przemysł II maczał ręce w śmierci swojej żony, jakie było pochodzenie Jakuba Świnki? Wszystko to bardzo przekonująco wytłumaczone jest w książce.

A magia - jest!, a jakże! I wcale, a wcale mi nie przeszkadza:-) Pradawne wierzenia, zagadki świata nadprzyrodzonego, kapłani dawnej wiary, Starsza Krew, czy zapach świętej Kingi - to tak subtelne elementy magii, że sami zaczynami w nią wierzyć i wydaje nam się zupełnie oczywiste, że tak było.

Podziwiam autorkę za wkład pracy, który musiała ponieść przy pisaniu. Znajomość historii to jedno, ale ubranie tego w słowa to drugie. Czytać powieść o historii jak powieść sensacyjną? To nie udaje się wielu, dlatego uważam,że to naprawdę godna polecenia lektura.

9 komentarzy:

  1. zaciekawiłaś mnie może i ja po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę przeczytać! Ciekawa tylko jestem, kiedy uda mi się ją dostać w antykwariacie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że o to może być trudno. To dosyć nowa książka, może w bibliotece?
      pozdrawiam!

      Usuń
  3. Tej jeszcze nie czytałam, polecam natomiast sagę Północna droga ... tajemnicza i fascynująca ...Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymierzam się do Sagi...ale w kolejce tyle czeka książek, że pewnie zejdzie mi jeszcze trochę!w każdym razie ten rodzaj literatury zdecydowanie mnie zaczyna fascynować!
      pozdrawiam!

      Usuń
  4. A ja zaczęłam, tak jak Ty, przygodę z panią Cherezińską, również dzięki Padmie. Z tą różnicą, że od " Gry w kości" (czasy Bolesława Chrobrego). Jeszcze się nie wypowiem o lekturze, jednak raczej sięgnę po inne książki jej autorstwa. A Ty - zmierzasz wziąć na tapetę twórczość Cherezińskiej? pozdrawiam słonecznie, Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Grze wiele słyszałam i mam zamiar przeczytać wszystkie jej książki, bo Korona to naprawdę świetna powieść!
      pozdrawiam!

      Usuń
  5. To jest jedna z tych książek, które chcę przeczytać! Lubię książki historyczne traktujące o średniowieczu, zazwyczaj sięgałam po obcych autorów, ale opis 'Korony....' brzmi bardzo zachęcająco. A i po 'Grę w kości' też mam zamiar sięgnąć.Kiedyś. Na razie jestem na etapie 'Opowieści z meekhańskiego pogranicza'. :)

    OdpowiedzUsuń